Polowanie – Twórczość Kol. Stanisława

Poszedł strzelec, do dąbrowy
Uskutecznić sobie łowy

Przyczajony, przy olszynie
Zaczął dumać o dziewczynie

Było to z samego ranka
Czy to żona, czy kochanka

Rozmarzony, w takim stanie
Nie usłyszał trzask, fukanie

Dzik przesadził dukt przez chwilę
I zostawił wszystko w tyle

Strzelec, zbudzony z zadumania
Tyle było polowania

Został sam jak kołek w płocie
No i było po robocie

Nie ma głowy do niczego
Sama wiesz chyba – dlaczego?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *